Rada nadzorcza Banku Pekao 29 kwietnia 2026 roku powołała Cezarego Stypułkowskiego na nową kadencję prezesa zarządu. Decyzja oznacza kontynuację kursu obranego w październiku 2024 roku — i potwierdza, że największy bank w Polsce w warunkach niepewności geopolitycznej stawia na sprawdzonego menedżera, który prowadzi instytucję od ponad półtora roku.
Procedura zakończona, zarząd skompletowany
Rada nadzorcza Pekao podjęła decyzję w środę po zakończeniu otwartego postępowania kwalifikacyjnego, wszczętego uchwałą z 20 marca 2026 roku. „W dniu 29 kwietnia 2026 roku rada nadzorcza banku w ramach otwartego postępowania kwalifikacyjnego (…) po dokonaniu oceny odpowiedniości, powołała Pana Cezarego Stypułkowskiego — na stanowisko prezesa zarządu Banku” — czytamy w raporcie giełdowym opublikowanym przez spółkę.
Wraz z prezesem rada nadzorcza powołała na nową wspólną kadencję cały zarząd. Marcin Gadomski zachowuje stanowisko wiceprezesa nadzorującego zarządzanie ryzykiem. Wiceprezesami zostali również Łukasz Januszewski, Michał Panowicz, Robert Sochacki, Błażej Szczecki, Dagmara Wojnar oraz Marcin Zygmanowski. To zespół, który prowadził Pekao przez okres jednego z najbardziej dynamicznych etapów w historii polskiej bankowości.
Kim jest Cezary Stypułkowski
71-letni Stypułkowski to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej bankowości ostatnich trzech dekad. Karierę zaczynał w PKO BP, w latach 90. kierował BRE Bankiem (dziś mBank), gdzie przeprowadził go przez transformację ustrojową i prywatyzację. W 2010 roku wrócił na fotel prezesa mBanku i prowadził instytucję przez ponad dekadę, do 2024 roku.
Do Pekao trafił w październiku 2024 roku w trudnym momencie. Bank potrzebował reorganizacji po fali rotacji kadrowych z lat 2023–2024 oraz nowego pomysłu na rentowność w warunkach wysokich stóp procentowych i nadchodzącego cyklu obniżek. Pierwsza pełna kadencja Stypułkowskiego przyniosła stabilizację zarządu i powrót do dwucyfrowej dynamiki zysków.
Kontekst rynkowy — bank na pierwszej linii
Pekao jest drugim największym bankiem komercyjnym w Polsce pod względem aktywów i jednym z trzech systemowo istotnych instytucji finansowych w kraju. Państwo polskie, poprzez Polski Fundusz Rozwoju, kontroluje pakiet około 33 procent akcji, co oznacza, że obsada zarządu ma wymiar nie tylko korporacyjny, ale też polityczny.
Środowisko makro w 2026 roku jest dla banków wymagające. Z jednej strony stopy NBP pozostają na poziomie 5,75 procent, co generuje silną marżę odsetkową. Z drugiej — narastające ryzyko geopolityczne (konflikt na Bliskim Wschodzie, wojna w Ukrainie), spowolnienie inwestycji prywatnych oraz dyskusje o wakacjach kredytowych zmuszają zarząd do zaostrzonego zarządzania ryzykiem i kosztami.
Wyzwania nowej kadencji
Przed zarządem Pekao stoją cztery konkretne zadania.
- Cykl obniżek stóp NBP — RPP zasygnalizowała pierwszą obniżkę na maju 2026. Spadek stóp o każde 100 punktów bazowych redukuje wynik odsetkowy banku o około 1,2–1,5 mld zł rocznie. Pekao musi to zneutralizować wzrostem prowizji i wolumenów
- Cyfryzacja — rywalizacja z ING i Santanderem o klienta detalicznego zmusza do dalszych inwestycji w aplikację mobilną i AI w obsłudze klienta
- Portfel kredytów hipotecznych — rosnący udział kredytów ze stałą stopą procentową ogranicza ryzyko, ale obniża rentowność. Pekao zapowiada agresywniejszą walkę o nowych klientów
- Kredyty walutowe — choć Pekao ma niewielką ekspozycję frankową w porównaniu z konkurencją, koszt rezerw na CHF wciąż obciąża wynik. Uregulowanie tej kwestii pozostaje priorytetem
Dywidenda i sygnał dla rynku
Kontynuacja Stypułkowskiego oznacza dla rynku kapitałowego sygnał stabilności. Pekao jest jednym z największych płatników dywidendy na GPW — w 2025 roku wypłacił akcjonariuszom 7,38 mld zł, a polityka dywidendowa zakłada wypłatę 50–75 procent rocznego zysku. Inwestorzy cenią przewidywalność tej linii i odbierają decyzję rady nadzorczej jako potwierdzenie kursu.
Akcje Pekao w środę zamknęły się na poziomie 195,40 zł, co przy kapitalizacji blisko 51 mld zł plasuje bank w pierwszej trójce największych spółek WIG20. Po publikacji informacji o powołaniu zarządu kurs nie zareagował istotnie — co samo w sobie jest dobrą wiadomością i oznacza, że decyzja była przez rynek zdyskontowana.
Co dalej
Pierwszy duży test nowej kadencji to publikacja wyników za pierwszy kwartał 2026 roku, planowana na 8 maja. Rynek oczekuje zysku netto na poziomie 1,8–2,1 mld zł i dalszego wzrostu wskaźnika ROE powyżej 18 procent. Drugim testem będzie reakcja na pierwszą obniżkę stóp NBP — i sposób, w jaki bank skomunikuje akcjonariuszom ścieżkę kompensacji niższej marży odsetkowej.
Dla samego Stypułkowskiego nowa kadencja to ostatnia prosta przed końcem aktywnego życia zawodowego — i szansa na zostawienie po sobie Pekao w najlepszej formie strategicznej w historii. Trudny rynek 2026 roku może być testem zarówno jego doświadczenia, jak i skuteczności zespołu.
Źródła: PAP Biznes, Bankier.pl, Gazeta Prawna.
