Grupa Orlen zamknęła 2025 rok zyskiem netto 11,248 mld zł — czyli ponad cztery razy więcej niż rok wcześniej. Przy przychodach 267,3 mld zł i EBITDA LIFO bliskiej 42 mld zł koncern wraca do statusu największego płatnika dywidend na GPW i zapowiada na 2026 rok inwestycje rzędu 36,3 mld zł, w tym sztandarowy projekt Nowa Chemia w Płocku.
Liczby, które odbudowują zaufanie
Dane finansowe za 2025 rok, opublikowane przez Orlen w lutym, pokazują największą skalę zysku w historii koncernu. Wynik netto 11,248 mld zł oznacza wzrost o 8,572 mld zł rok do roku — z poziomu 2,676 mld zł w 2024 roku. EBITDA LIFO sięgnęła 41,9 mld zł, a przepływy pieniężne z działalności operacyjnej 47,4 mld zł.
Same przychody spadły z 295 mld zł do 267,3 mld zł — efekt niższych cen ropy i paliw. Mimo to marża operacyjna wzrosła, co świadczy o lepszej dyscyplinie kosztowej i wyższej wydajności rafinerii. Wykorzystanie mocy rafineryjnych w 2025 roku osiągnęło 96 procent — to jeden z najwyższych poziomów w Europie. Sprzedaż paliw wzrosła o 5 procent.
Czwarty kwartał 2025 roku potwierdził pozytywny trend. Przychody Q4 wyniosły 72,1 mld zł, EBITDA LIFO 12,2 mld zł, a przepływy operacyjne 12,9 mld zł. Po obciążeniach podatkowych w wysokości 6,309 mld zł grupa zaraportowała wynik netto powyżej 11 mld zł.
Co stało za skokiem
Trzy czynniki wyjaśniają poprawę wyniku.
- Stabilizacja cen surowców — średnia cena Brent w 2025 roku spadła z 82 USD/baryłka do 76 USD/baryłka, ale stabilność cen ułatwiła hedging i planowanie marż rafineryjnych
- Brak odpisów — w 2024 roku Orlen rozpoznał kilka mld odpisów na aktywa Lotosu i ORLEN Synthos Green Energy, w 2025 nie powtórzyły się
- Synergia po fuzji — efekty integracji Lotosu, Energi i PGNiG wreszcie zaczęły materializować się w wyniku finansowym, po dwóch latach kosztów dostosowawczych
„Osiągnęliśmy niemal 42 mld zł zysku operacyjnego EBITDA LIFO i ponad 11 mld zł zysku netto, mimo spadku cen paliw” — podsumował koncern w komunikacie. Wiceprezes ds. finansowych Sławomir Jędrzejczyk podkreślił, że Orlen odzyskał zaufanie akcjonariuszy.
Plan inwestycyjny 2026 — 36,3 mld zł
Najważniejszą informacją dla rynku jest skala nakładów inwestycyjnych zaplanowanych na 2026 rok. Łączna kwota 36,3 mld zł lokuje Orlen w czołówce inwestorów europejskich i oznacza wzrost o ponad 25 procent rok do roku. Struktura wydatków:
- Energy — 9,8 mld zł (rok wcześniej 8,9 mld zł). OZE, rozbudowa sieci elektroenergetycznych, magazyny energii. Cel strategiczny: 9 GW mocy OZE do 2030 i 12,8 GW do 2035
- Downstream — 8,9 mld zł (wcześniej 6,6 mld zł). Z czego ok. 6 mld zł trafi na flagowy projekt Nowa Chemia w Płocku — rozbudowę kompleksu petrochemicznego o instalację olefin trzeciej generacji
- Upstream & Supply — 7,8 mld zł (wcześniej 7,5 mld zł). Wydobycie ropy i gazu w Polsce, Norwegii i Litwie
- Sieci gazowe i ciepłownictwo — 6,2 mld zł. Modernizacja infrastruktury PGNiG i ENERGA
Łącznie ponad 80 procent CAPEX-u trafi w 2026 roku w aktywa, które mają obniżyć emisyjność grupy i zapewnić stabilność kosztową na lata 2030+. To strategiczna odpowiedź na presję regulacyjną UE w ramach pakietu Fit for 55 oraz na rosnące koszty uprawnień ETS.
Konsekwencje dla rynku
Po publikacji wyników akcje Orlenu wzrosły o 4,2 procent w jednej sesji — największy ruch jednodniowy od czerwca 2024 roku. Kapitalizacja koncernu zbliżyła się do 90 mld zł. Inwestorzy odbierają wyniki jako sygnał, że okres niskiej rentowności po fuzji się zakończył, a Orlen wraca do trajektorii sprzed pandemii.
Z perspektywy budżetu państwa wyniki Orlenu to bardzo dobra wiadomość. Skarb Państwa, kontrolujący 49,9 procent akcji koncernu poprzez Państwowy Fundusz Stabilizacyjny, otrzyma w 2026 roku istotny wpływ z dywidendy. Polityka dywidendowa zakłada wypłatę co najmniej 4,15 zł na akcję — co przy 1,16 mld akcji oznacza minimum 4,8 mld zł dla akcjonariuszy, z czego ponad 2,4 mld zł trafi do budżetu.
Ryzyka 2026
Pomimo silnego startu rok 2026 nie zapowiada się prosto. Konflikt na Bliskim Wschodzie i blokada cieśniny Ormuz windują ceny ropy, ale jednocześnie zakłócają łańcuchy dostaw. Decyzja ZEA o wyjściu z OPEC+ i przedłużenie sankcji OFAC na Lukoil oznacza, że globalny rynek ropy w drugim półroczu może być zmienny. Z drugiej strony — wyższy Brent działa na korzyść segmentu Upstream Orlenu.
Istotnym ryzykiem regulacyjnym jest dyskutowana w Sejmie tzw. składka solidarnościowa od koncernów paliwowych — pierwotnie 33 procent ponadnormatywnego zysku, obecnie negocjowana w wersji łagodniejszej. Każdy procent oznacza dla Orlenu około 110 mln zł rocznie.
Źródła: RMF24, TVN24 Biznes, Business Insider, Orlen.pl.
