W środę 6 maja 2026 roku Rada Polityki Pieniężnej ogłosi decyzję w sprawie stóp procentowych po dwudniowym posiedzeniu. Rynek oczekuje utrzymania stopy referencyjnej na poziomie 3,75%, jednak głosy wewnątrz Rady wskazują na rosnącą polaryzację poglądów. To posiedzenie da odpowiedź na pytanie, jak długo jeszcze RPP zamierza trwać w trybie „wait and see”.
Stan obecny: 3,75% i WIBOR pod presją
Od marca 2026 roku stopa referencyjna NBP wynosi 3,75% — poziom ustalony po cięciu o 25 punktów bazowych z poziomu 4,00%. Towarzyszące jej stopy kształtują się następująco: lombardowa 4,25%, depozytowa 3,25%, a redyskontowa 3,80%. Układ ten bezpośrednio wpływa na notowania stawek WIBOR, które pozostają wyraźnie powyżej stopy referencyjnej.
Na koniec kwietnia 2026 roku WIBOR 3M oscylował w okolicach 3,85%, WIBOR 6M kształtował się na poziomie 3,89%, a WIBOR 1Y sięgał 3,92%. Premia ponad stopę referencyjną odzwierciedla oczekiwania rynku, że RPP nie będzie spieszyć się z kolejnymi obniżkami, a margines na zacieśnienie pozostaje otwarty.
Tłem dla decyzji majowej jest inflacja CPI za marzec 2026 roku, odczytana przez GUS na poziomie 3,0% rok do roku. Wynik ten przekracza cel inflacyjny NBP wynoszący 2,5% i plasuje się powyżej górnej granicy dopuszczalnego odchylenia, licząc w sposób symetryczny wokół celu. Co istotne, dynamika cen w Polsce nie zdołała trwale powrócić do celu pomimo wcześniejszej serii obniżek z 2025 roku.
Co mówią członkowie RPP
Rzadko kiedy przed posiedzeniem RPP widać tak dużą rozbieżność stanowisk wewnątrz Rady. Przewodniczący Adam Glapiński w wypowiedziach z kwietnia 2026 roku był jednoznaczny: „W najbliższym okresie nie przewiduję możliwości obniżenia stóp procentowych.” Inicjatywa łagodzenia polityki pieniężnej nie pojawi się ze strony prezesa, dopóki inflacja nie znajdzie się wyraźnie poniżej celu.
Łukasz Kotecki mówił wprost o strategii wyczekiwania: „Może w ogóle nie wrócimy do obniżek.” Kotecki wskazuje na ceny ropy naftowej jako kluczowy czynnik ryzyka. Według jego szacunków każdy wzrost cen ropy o 10% przekłada się na wzrost inflacji w Polsce o 0,2–0,3 punktu procentowego.
Przemysław Litwiniuk zaostrzył retorykę: jeśli perspektywy inflacyjne ulegną pogorszeniu, Rada nie zawaha się przed podwyżką. To wyraźne ostrzeżenie dla rynku hipotecznego i obligacji.
Na przeciwnym biegunie stoi Joanna Tyrowicz, która w marcu 2026 roku złożyła trzeci miesiąc z rzędu wniosek o podwyżkę stopy referencyjnej o 75 punktów bazowych — do poziomu 4,50%. Każdorazowo wniosek był odrzucany przez większość Rady. Polaryzacja poglądów odzwierciedla szerszą debatę o tym, czy obecna polityka jest wystarczająco restrykcyjna w obliczu inflacji powyżej celu.
Scenariusz Redakcji Biznet: status quo, prawdopodobieństwo 92%
Według Redakcji Biznet dominującym scenariuszem na 6 maja 2026 roku jest utrzymanie stopy referencyjnej na poziomie 3,75%. Prawdopodobieństwo takiego rozstrzygnięcia szacujemy na 92%. Przemawia za tym kilka argumentów naraz: konsensus analityków ING BSK, PKO BP i Pekao zakłada brak zmian stóp do końca 2026 roku, marcowa projekcja NBP zakłada inflację w przedziale 1,6–2,9% w 2026 roku przy wzroście PKB na poziomie 3,9%, a sam Glapiński wyraźnie zamknął temat cięć na najbliższe posiedzenia.
Rada chce obserwować dane inflacyjne po pierwszym kwartale, zanim podejmie kolejny ruch. Komfortowy wzrost PKB (3,9%) zmniejsza presję na obniżki, a inflacja powyżej celu je wyklucza. Scenariusz podwyżki w maju oceniamy na poniżej 5%.
Scenariusz według Pawła Kucharzaka: co jeśli ropa skoczy
Scenariusz według Pawła Kucharzaka zakłada eskalację napięć wokół Iranu lub innych producentów na Bliskim Wschodzie, która doprowadziłaby do skoku cen ropy o 15–20%. Przy takim scenariuszu, korzystając ze wskaźnika Koteckiego, inflacja w Polsce mogłaby wzrosnąć o 0,3–0,6 punktu procentowego w horyzoncie jednego do dwóch kwartałów, ładując CPI powyżej 3,5%.
W takim otoczeniu Rada mogłaby zrezygnować z neutralnej komunikacji i sygnalizować gotowość do podwyżki już w czerwcu lub lipcu 2026 roku. Kluczowym wskaźnikiem byłaby wtedy nie sama decyzja z 6 maja, lecz ton konferencji prasowej Glapińskiego i brzmienie komunikatu. Jeśli po raz pierwszy pojawi się sformułowanie o „podwyższonym ryzyku inflacyjnym wymagającym reakcji”, rynek obligacji i WIBOR zareagują gwałtownie — WIBOR 6M może zbliżyć się do 4,10–4,20%.
To scenariusz kontrariański, ale nie irracjonalny. Wnioski Tyrowicz pokazują, że frakcja prohawkish w Radzie nie rezygnuje z nacisku, a Litwiniuk już otworzył furtkę do podwyżek w retoryce publicznej. Nawet jeśli do podwyżki nie dojdzie w maju, rynek może zacząć wyceniać ją do końca roku.
Co to oznacza dla kredytobiorców i oszczędzających
Dla osób spłacających kredyty hipoteczne ze zmienną stopą, opartą o WIBOR 3M lub 6M, majowe posiedzenie nie przyniesie bezpośredniej ulgi. WIBOR 3M na poziomie 3,85% oznacza, że przy marży banku rzędu 1,5–2,0% całkowite oprocentowanie typowego kredytu mieszkaniowego kształtuje się w przedziale 5,35–5,85%. Obniżenie raty wymaga decyzji o cięciu stóp lub naturalnego spadku WIBOR wynikającego z antycypowania przyszłych obniżek — żadnego z tych czynników nie ma na horyzoncie majowego posiedzenia.
Posiadacze lokat bankowych mogą liczyć na depozyty w przedziale 3,5–4,0% dla dłuższych terminów, co przy inflacji 3,0% daje realną stopę zwrotu bliską zeru. Brak obniżek do końca roku utrzyma te warunki, a ewentualne podwyżki poprawiłyby ofertę depozytową, choć kosztem droższych kredytów.
Czego pilnować w środę 6 maja
Decyzja RPP spodziewana jest około godziny 17:00 w środę 6 maja 2026 roku. Na co zwrócić uwagę:
- Treść komunikatu po posiedzeniu — każda zmiana sformułowań względem marcowego komunikatu będzie sygnałem kierunkowym. Szczególnie istotne: czy pojawi się wzmianka o ryzyku wzrostu inflacji lub warunkach dla podwyżki.
- Wyniki głosowania — czy wniosek Tyrowicz o podwyżkę o 75 pb ponownie zostanie zgłoszony i ile głosów zbierze. Wzrost liczby głosów za podwyżką to sygnał zacieśniania się konsensusu hawkish.
- Konferencja prasowa Glapińskiego — zazwyczaj odbywa się dzień po decyzji lub tego samego dnia wieczorem. Pytania o czerwiec i lipiec 2026 roku będą kluczowe dla wyceny rynkowej.
- Sygnały na kolejne posiedzenia — czy Rada da do zrozumienia, że stopy mogą pozostać niezmienione przez cały rok 2026, czy też otworzy okno na korektę w zależności od danych.
- Nawiązanie do projekcji NBP — aktualizacja projekcji marcowej (inflacja 1,6–2,9% w 2026) w świetle danych z pierwszego kwartału może zmienić formalną podstawę dla decyzji w drugiej połowie roku.
Posiedzenie 5–6 maja 2026 roku będzie bardziej komunikacyjne niż decyzyjne. Rynek niemal pewnie wycenia brak ruchu, ale każde odchylenie w tonie może stać się impulsem rynkowym.
Materiał przygotowany przez Redakcję Biznet. Konsultacja merytoryczna: Paweł Kucharzak, Powel Invest sp. z o.o.
Zastrzeżenie: Tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu rozporządzenia MAR.
