Sejm w piątek 16 maja 2026 r. po raz trzeci uchwalił rządową ustawę o rynku kryptoaktywów — głosami 241 za, 200 przeciw, bez głosów wstrzymujących. Projekt zakłada nadzór KNF nad krajowym rynkiem krypto, surowsze kary dla oszustów i wpisywanie nielegalnych domen do rejestru. To trzecie podejście po dwóch poprzednich projektach zawetowanych przez prezydenta. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański nazwał konkurencyjny projekt PiS „Himalajami hipokryzji” — sprawa właśnie wraca do Senatu.
Trzecie podejście — Sejm i rząd nie odpuszczają
Według informacji Bankier.pl piątkowe głosowanie zakończyło drugą rundę legislacyjnego pojedynku między rządem Tuska a prezydentem. Dwie wcześniejsze wersje ustawy — z czerwca 2025 r. i lutego 2026 r. — zostały zawetowane przez Karola Nawrockiego, który zarzucał projektowi „nadmierne uprawnienia KNF” oraz „dyskryminację polskich startupów Web3″. Najnowsza wersja zachowuje te same główne mechanizmy regulacyjne, ale została wzmocniona w obszarze ochrony konsumenta i ścigania oszustów. Ustawa trafi teraz do Senatu, a następnie ponownie na biurko prezydenta — gdzie spodziewane jest trzecie weto.
Co zakłada projekt — nadzór KNF i wpis do rejestru nielegalnych domen
Projekt rządowy implementuje europejskie rozporządzenie MiCA (Markets in Crypto-Assets Regulation), które obowiązuje już w całej UE od grudnia 2024 r. TVN24 Biznes podaje główne komponenty: (1) Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) zyskuje uprawnienia do licencjonowania krajowych emitentów kryptoaktywów oraz dostawców usług (CASP); (2) KNF może wpisywać do publicznego rejestru domen internetowych prowadzących nielegalną działalność w obszarze krypto — to skuteczny mechanizm odcinania scamów od polskich klientów; (3) Wprowadzony zostaje obowiązek pełnej identyfikacji klientów (KYC) i monitorowania transakcji powyżej określonych progów; (4) Surowsze sankcje karne za prowadzenie nielicencjonowanej działalności i oszustwa rynkowe.
Domański kontra PiS — „Himalaje hipokryzji”
Według Money.pl debata sejmowa towarzysząca głosowaniu była gorąca. Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało własny, konkurencyjny projekt, który zakładał istotnie szerszy zakres dozwolonych aktywności krypto i lżejszy nadzór. Minister Andrzej Domański odpowiedział na to ostrymi słowami: „To są Himalaje hipokryzji” — zarzucając opozycji, że pod hasłem „wolności gospodarczej” próbuje obrócić Polskę w hub dla nieregulowanych krypto-pośredników. Według Domańskiego brak skutecznej regulacji oznaczałby utrzymanie szarej strefy szacowanej w Polsce na 8–12 mld zł rocznie i wystawienie inwestorów detalicznych na ryzyko strat.
Co to znaczy dla polskiej branży krypto — Zondacrypto, Coinquista, kantory
Krajowe podmioty z branży krypto — Zondacrypto, Coinquista, Trezor PL, Eksperci Krypto — od miesięcy domagają się jasnej regulacji, bo brak ustawy uniemożliwia uzyskanie europejskiej licencji MiCA i wchodzenie z polskimi usługami na inne rynki UE. Po wejściu w życie nowej ustawy CASP-y działające w Polsce dostaną ok. 6–9 miesięcy na dostosowanie się i uzyskanie pełnej licencji KNF. Z perspektywy giełd kryptowalut to jednocześnie szansa (legalizacja działalności, ekspansja na UE) i ryzyko (wyższe koszty compliance, KYC, audytów, raportowania). Z perspektywy inwestorów detalicznych — pierwsza realna ochrona przed scamami i zorganizowane procedury w przypadku upadłości CASP.
Trzecie weto czy nowa logika — kalkulacja polityczna
Prezydent Karol Nawrocki dwukrotnie zawetował już rządowe wersje ustawy. Trzecie weto jest realnym scenariuszem, ale tym razem rząd Tuska może uciec się do nadzwyczajnego trybu — bezpośredniej notyfikacji do Komisji Europejskiej. Polska ma ustawowy obowiązek wdrożenia MiCA, a Bruksela wszczęła już procedurę o naruszenie traktatu z powodu opóźnień implementacyjnych. Jeśli prezydent zawetuje, rząd może przejść do scenariusza B — implementacji MiCA przez rozporządzenie wykonawcze ministra finansów. To technicznie możliwe, ale politycznie kosztowne. Senacka większość rządowa zapowiada utrzymanie ustawy bez poprawek, więc bilans sił w głosowaniach jest dobrze policzony.
Liczby kluczowe — ustawa o kryptoaktywach
- 16 maja 2026 — Sejm uchwala ustawę po raz trzeci
- 241 za / 200 przeciw / 0 wstrzymujących — wynik głosowania
- 3 — kolejna wersja projektu rządowego
- 2 — wcześniejsze weta prezydenta
- Grudzień 2024 — wejście w życie MiCA w całej UE
- 6–9 miesięcy — okres dostosowawczy dla polskich CASP
- 8–12 mld zł rocznie — szacowana wartość szarej strefy krypto w PL
- Senat — kolejny etap procedury legislacyjnej
- Trzecie weto — scenariusz prawdopodobny, ale niegwarantujący zatrzymania ustawy
Podsumowanie
Ustawa o rynku kryptoaktywów stała się testem konstytucyjnej gry między rządem a prezydentem. Trzecie uchwalenie w Sejmie sygnalizuje, że Donald Tusk i Andrzej Domański nie zamierzają odpuszczać — i są gotowi przejść przez wszystkie scenariusze, w tym ewentualne rozporządzenie wykonawcze, aby implementować europejskie regulacje MiCA. Z punktu widzenia inwestorów detalicznych i krajowych giełd kryptowalut to dobra wiadomość — Polska wreszcie zbliża się do uregulowania rynku, który dziś działa w prawnej szarej strefie.
Z drugiej strony, polityczny pojedynek może opóźnić wejście ustawy w życie o kolejne miesiące, a tym samym przedłużyć stan niepewności dla branży. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Senat uchwali ustawę bez poprawek, czy prezydent zdecyduje się na trzecie weto, oraz — najważniejsze — czy rząd przejdzie do scenariusza implementacji rozporządzeniem wykonawczym. Inwestorzy detaliczni inwestujący przez polskie giełdy mogą tymczasem przygotowywać się na nowe wymogi KYC, raportowanie podatkowe oraz ograniczone możliwości anonimowych transakcji.
